Kilka lat temu zakochałam się w wyspie Rodos.

Jeździłam tak w każde wakacje. Lubiłam sam fakt, że znam każdy zakątek tej magicznej wyspy. Każdy wyjazd dawał mi swobodę odpoczynku.

Ostatnim razem postanowiłam coś zmienić. Nie chciałam już podróży do hotelowych resortów i turystycznych miejscowości. Zaczęłam poszukiwać pomysłu jak uciec od zgiełku krzyczących dzieci w hotelowym basenie czy restauracji.

Zapragnęłam być wsród społeczności Greków. Poczuć i zobaczyć jak żyją, co jedzą, jak spędzają ranek i wieczór.

Kupiłam więc bilet na samolot i korzystając z pomocy mojego przyjaciela Greka o imieniu Nikolas, wynajęłam wspaniały apartament w sercu Afandou.

Afandou jest jedną z najstarszych wiosek na wyspie Rodos. Wioskę zbudowano w naturalnych zagłębieniach pomiędzy trzema wzgórzami, tak by nie była widoczna (w języku greckim „afando’, oznacza ‘niewidoczny’) od strony morza, co miało chronić mieszkańców przed najazdami piratów.

Wioska Afandou jest również znana z rozległej (5 km), dobrze zagospodarowanej plaży żwirowej wraz z otaczającą krystalicznie czystą wodą. Plaża nie jest zbytnio zatłoczona, więc każdy znajdzie tutaj wiele miejsca na swobodny wypoczynek. Można tu uprawiać windsurfing lub skorzystać z rowerów wodnych. Na końcu plaży zaczyna się kolejna plaża, zwana Traganou (tylko niewielka część tej plaży jest zagospodarowana).

 

Po lewej stronie Traganou znajduje się wiele jaskiń, które można zwiedzić. W odległości ok. 7 km od Traganou można wybrać się na spacer do Siedmiu Źródeł. Przepiękne magiczne miejsce, które polecam w upalne dni, bo jest tam wyjątkowo chłodno. Źródła są w sercu iglastego lasu. Znajduje się tam jezioro, w którym woda wypływa z siedmiu źródeł.

Dodaj komentarz