Jednym z ciekawszych miejsc pod względem designu w Krakowie jest Browar Lubicz.

Fot. © Studio DesiRe / Tomasz Hyla
Fot. © Studio DesiRe / Tomasz Hyla

To gustowne połączenie nowych apartamentów mieszkalnych, które uzupełniają zabytkowy kompleks, wyraźnie odwołujący się do XIX-wiecznej estetyki przemysłowej.

Fot. © Studio DesiRe / Tomasz Hyla

Tylko tutaj tak harmonijnie przenika XIX wiek z industrialnymi przestrzeniami i nowoczesnością.

Fot. © Browar Lubicz
Fot. © Studio DesiRe / Tomasz Hyla
Fot. © Studio DesiRe / Tomasz Hyla

Zbliżając się do wejścia, moją uwagę przykuła przepiękna stara maszyna do zaciskania obręczy na beczkach. W tym momencie pomyślałam, że tutaj spotka mnie fascynująca przygoda z designem.

Fot. © Browar Lubicz
Fot. © Studio DesiRe / Tomasz Hyla

 

Fot. © Studio DesiRe / Tomasz Hyla
Fot. © Studio DesiRe / Tomasz Hyla

Gdy weszliśmy z Tomkiem- fotografem do środka, przywitały nas dwa dostojne miedziane kadzie warzelne i wyjątkowy zapach słodu, który nie pozostawiał wątpliwości gdzie jesteśmy.

Fot. © Studio DesiRe / Tomasz Hyla
Fot. © Studio DesiRe / Tomasz Hyla
Fot. © Studio DesiRe / Tomasz Hyla

O rozmowę poprosiłam Panią Martą Skorupską – event managerem Browar Lubicz.

Od 1840 roku był w tym miejscu stary browar, dzisiaj jest restauracja. Dlaczego taka zmiana?

Zmiana nie jest aż tak duża. Restauracja browarna w tym miejscu funkcjonowała już w 1889 roku i była jedną z najnowocześniejszych w Krakowie – posiadała własne centralne ogrzewanie, wentylację i oświetlenie elektryczne z elektrowni przy browarowej. Oczywiście teraz korzystamy ze zdobyczy techniki wieku XXI wieku, a nie XIX, ale w przeznaczeniu obiektu niewiele się nie zmieniło, bo nadal w tym miejscu jest i browar i restauracja. Na terenie całego kompleksu Browar Lubicz znajdują się również apartamenty i biurowce, całość jest więc sprawnie funkcjonującym miejskim organizmem.

Fot. © Browar Lubicz

Czy przychodząc dzisiaj do restauracji, można poczuć ducha Browaru Lubicz?

Nasza restauracja znajduje się w budynku Dawnej Słodowni i chodzą słuchy, że duchy poprzednich piwowarów krążą po piwnicznych korytarzach, rozsypując słód tu i ówdzie. Historyczne wnętrze zobowiązuje nas do kontynuacji tradycji warzenia piwa, które znane było w całej Galicji.

Fot. © Studio DesiRe / Tomasz Hyla

Wchodząc na recepcję pierwsza rzecz, która mnie uderzyła, to przepiękne miedziane kotły warzelne i zapach słodu. Czy to znaczy, że tutaj nadal produkuje się piwo?

Oczywiście, ponieważ jesteśmy restauracją browarną to zarówno piwo, jak i jedzenie są dla nas szczególnie ważne. Warzymy piwo na potrzeby naszej restauracji, ale też spora część trafia do hoteli, restauracji i sklepów w całej Polsce. Korzystamy z tradycyjnych receptur, ale nie boimy się nowych konceptów, takich jak amerykańskie chmiele czy piwo z wykorzystaniem świeżych owoców. Niezależnie od tego, jaki to gatunek, piwo jest znakomite. Dla niezdecydowanych mamy zestawy degustacyjne, które pomagają podjąć decyzję o ulubionym piwie.

Przed wejściem dumnie stoi stara maszyna do zaciskania obręczy na beczkach. Czy to jest oryginalna maszyna?

Tak, to oryginalne urządzenie, ale obecnie niewykorzystywane, bo nie mamy tradycyjnych beczek, na które takie obręcze były zakładane. Ponieważ jednak jesteśmy dumni z historii tego miejsca, to takie elementy mają o niej przypominać.

Fot. © Studio DesiRe / Tomasz Hyla

Widziałam bardzo oryginalne lampy zrobione z kufli. Dlaczego logo jest odwrócone?

Logo jest odwrócone, bo litrowe kufle do piwa pełnią rolę lamp. Do tego wykorzystaliśmy standardowe kufle, w których dnie został wywiercony otwór na przewód elektryczny, ale żeby całość wyglądała dobrze, to logotyp musiał być być odwrócony, bo kufle wiszą jak nietoperze – do góry nogami.

Fot. © Studio DesiRe / Tomasz Hyla
Fot. © Studio DesiRe / Tomasz Hyla
Fot. © Studio DesiRe / Tomasz Hyla

Kto projektował design restauracji? Czy przebudowa była tylko szlifem renowacyjnym, czy wszystko zupełnie zostało zmienione?

Projektem wnętrza jest JMS Studio. Budynek Dawnej Słodowni jest obiektem historycznym, więc nie wszystko mogliśmy zmieniać. I nie wszystko chcieliśmy zmieniać, bo urok tego miejsca tkwi właśnie w industrialnym charakterze – kamień, cegły, przewody elektryczne prowadzone po ścianach czy drewniany strop. Ważna była spójność wizualna i nawiązanie do historii dawnego browaru.

Fot. © Studio DesiRe / Tomasz Hyla
Fot. © Studio DesiRe / Tomasz Hyla

Czy dużo jest tutaj organizowanych eventów? czy był taki, który najbardziej utkwił Pani w pamięci?

Od otwarcia restauracji czyli od września 2015 roku zrealizowaliśmy ponad 1 300 różnego rodzaju eventów. Dzięki temu, że mamy 5 sal na 3 poziomach to może odbywać się kilka imprez jednocześnie. Najlepiej wspominam oczywiście imprezę na otwarcie, bo w pierwszy dzień funkcjonowania pojawiło się 500 osób, co było dla nas niezłą szkołą i pokazało, co potrafimy. Przeżyliśmy w całości… I od tego czasu żadne wesele, impreza firmowa czy konferencja nie są nam straszne.

Fot. © Studio DesiRe / Tomasz Hyla
Fot. © Studio DesiRe / Tomasz Hyla
Fot. © Studio DesiRe / Tomasz Hyla

 


Dla osoby, która prześle na info@maresis.pl swoje selfie z Browaru Lubicz, mamy prezent – czteropak wyjątkowego piwa.

Warto wiedzieć:
– W 1889 roku uruchomiono na potrzeby browaru własną elektrownię dla oświetlenia budynków administracji, warzelni, a także placu browarowego. Była to jedna z pierwszych elektrowni w Krakowie.

– W 1985 roku zespół zabudowań browaru przy ulicy Lubicz 15-17 został wpisany na listę rejestru zabytków Krakowa. Browar, ze względu na lokalizację bliską centrum miasta, zamknięto z przyczyn logistycznych i ekologicznych w 2001 roku.

– Najciekawszym z zachowanych obiektów jest budynek dawnej Słodowni, unikalny przykład architektury poprzemysłowej. To właśnie w tym miejscu powstała Restauracja Browarna Browar Lubicz, kontynuując piwowarskie tradycje tego miejsca.

Dodaj komentarz