Z zamiłowania ciągnie mnie do architektury i ciekawych rozwiązań w designie.

Najbardziej fascynują mnie połączenia różnych stylów.

Pierwszym hotelem, który chciałam zobaczyć był nowy hotel Rezydencja Gubałówka. Wybrałam się więc na dwudniowy relaks w tym hotelu.

 

O designie.

Design hotelu, to połączenie stylu zakopiańskiego z nowoczesnością.

Co to jest ten styl zakopiański?

Styl zakopiański powstał pod koniec XIX wieku na fali zachwytu nad kulturą góralską, w której dopatrywano się korzeni i polskości. Jego twórcą i popularyzatorem był Stanisław Witkiewicz. Łącząc elementy tradycyjnych podhalańskich chałup i sztuki ludowej z secesyjnymi, wykreował model architektury oraz sposób urządzania góralskich domów, obowiązujący do dziś w Zakopanem. Urodę tego stylu dostrzegają również współcześni polscy projektanci, w rezultacie czego góralszczyzna wciąż przenika do wzornictwa, dodając nowoczesnym wnętrzom nie tylko swojskości, ale i oryginalności.

O hotelu Rezydencja Gubałówka.

Wnętrza hotelu urządzone są bardzo gustownie. Wiele tu naturalnych materiałów. Dużo drewna połączonego z betonem i szkłem. Drewniane ciemne podłogi i meble. Na ścianach tapety o przepięknej kolorystyce, które drukowane były na specjalne zamówienie hotelu.Wykończenia to naturalne tkaniny takie jak len i wełna. Całości dopełniają owcze futra, ale to tylko akcenty.

Bardzo podobała mi się ta wyrafinowana prostota.

Meble o formach prostych, bryłowatych, ale ze szczegółem, który przyciąga wzrok.
Nie ma zbyt dużo tkanin ani bibelotów. I dobrze.

Projektantom hotelu udało się harmonijnie połączyć zakopiańską tradycję z wielkomiejską nowoczesnością.

Ciekawym rozwiązaniem jest to, że wszystkie budynki na zewnątrz to osobne budynki, które są połączone strefą podziemną.

Tak więc mamy restauracje, sale konferencyjne i SPA w podziemiu.

Moje wrażenia

 

Hotel piękny ale funkcjonalność niestety już nie jest na medal.

Pierwszy mój kontakt, to oczywiście recepcja (bardzo miła obsługa) po wypełnieniu dokumentów, następuje prośba o zapłatę.

Mnie to oczywiście bardzo zaskoczyło, bo nie czułam się gościem a petentem. No dobrze, ale procedury trzeba uszanować.

Pokój, który otrzymaliśmy był przepiękny ale w moim odczuciu tylko do oglądania.

Byłam w nim sama a miałam problem z przemieszczaniem się po nim. I jak na wielkość pokoju, to te pokoje są zbyt ciemne i przytłaczające. Czułam się w nim poirytowana.

Łazienka, piękna i przestronna wykonana z dobrej jakości materiałów w stylu nowoczesnym.

Lubię te kamienne umywalki.

Na tym kończy się zachwyt.

Po wejściu do łazienki chciałam umyć ręce. Okazało się, że nie ma wody, o czym recepcja nie była uprzejma mnie poinformować.

Awaria trwała do godziny 20:00.

Przy zameldowaniu się w hotelu o godz. 16:00 do godz 20:00 to duży dyskomfort, tym bardziej, że poproszono o zapłatę z góry.

Jak się okazało, jest to problem bardzo częsty, z którym borykają się mieszkańcy Gubałówki.

Uważam, że hotel powinien być na taką ewentualność przygotowany lub przynajmniej rzetelnie poinformować swoich gości o problemie.

Hotel godny polecenia, pod warunkiem, że weźmiecie te małe przeszkody pod uwagę.

 

 

Dodaj komentarz