Animal Print wraca do mody jak bumerang co kilka sezonów.

Zawsze budzi wiele kontrowersji. Dla jednych to elegancja i seksapil a dla innych kicz.

W tym sezonie ten zwierzęcy wzór przechodzi prawdziwy renesans. Jest wszechobecny. Wszystkie sieciówki proponują dosłownie wszystko w ten wzór. Bielizna, skarpety, torebki, swetry, płaszcze, sukienki, bluzki, spodnie, czapki, szaliki. Czasami mam wrażenie, że wręcz jestem atakowana przez stojące manekiny na witrynach sklepowych.

Jeszcze sezon na dobre się nie zaczął a ja już mam przesyt.

Ja osobiście zawsze byłam przeciwna temu wzorowi i uważam, że to kicz prawie taki sam jak kolor różowy.

Ale skoro w tym sezonie jest to MUST HAVE, skusiłam się na plisowaną spódnicę.

“Must have 2018”

 

Pozwoliłam sobie również na szaleństwo i jeden t-shirt z Zary.

Deseń ten świetnie prezentuje się również w wydaniu rockowym, zestawiony z motocyklowymi botkami i ramoneską.

 

Uwielbiam za to inne motywy zwierzęce, które są w moim stylu. Nie podążam za modą, ale oczywiście inspiruję się nią.

Nigdy nie chcę wtopić się w tłum i nosić tego co mają wszyscy.

Historia zwierzęcego motywy sięga aż starożytnego Egiptu a może i wcześniej.

Podobno dawniej wierzono, że leopard to zwierzę, które posiada niezwykłe moce, odwagę i siłę. Uosabiany był z dobrobytem. Może dlatego też królowie i monarchowie na obrazach ubrani byli prawie zawsze w futra i skóry zwierzęce. Był to symbol luksusu, bogactwa i określał status społeczny.

Motyw ten pokochały gwiazdy kina już kilka dekad temu.

Panterka od końca lat 40-tych XX wieku jest wzorem hollywoodzkiego looku.

 

 

Marilyn Monroe

Jackie Kennedy

Bridget Bardot

Elizabeth Taylor

Przyjrzałam się jak gwiazdy i celebrytki dzisiejszych czasów prezentują ten motyw.

Jennifer Lopez

Kim Kardashian

Victoria Beckham

Melania Trump

Lamparci motyw, cętki i skóra węża – takie stylizacje pojawiły się na wybiegach min Calvin Klein, Givenchy czy Victoria Beckham.

Moim zdaniem największym hitem ( i niech tak będzie) są printy zwierzęce w kolorach: zielonym, żółtym i niebieskim, proponowane min przez Max Mara czy Dolce&Gabana

 

 

A jak prezentuje się Animal Print na ulicach?

 

Niezależnie od tego, czy wybieramy wersję sportową czy elegancką, warto pamiętać aby wystrzegać się jak ognia efektu kiczu.

Moim zdaniem, motyw cętek najlepiej prezentuje się w połączeniu ze stonowanym tłem. Najlepiej, by w całej stylizacji pojawił się tylko jeden element z charakterystyczną, rzucającą się w oczy panterką.

Irina Shayk a to mój ulubiony styl, któremu mówię stanowcze i z zapierającym tchem TAK

Takiej stylizacji mówię stanowcze NIE.

Dodaj komentarz