Oryginalnie, z klasą, szalenie kobieco i seksownie – taki efekt gwarantuje damski klasyczny garnitur.

Do niedawna klasyczny garnitur wzbudzał wiele kontrowersji. Służył do prowokacji i walki o pozycje, a także śmiałej zabawy stylem.

Dzisiaj damski garnitur jest czymś oczywistym dla eleganckich kobiet. W klasycznej formie, wzorowany jest  na formalnym krawiectwie męskim. Traktowany jest jak normalny ubiór do pracy, a także na uroczyste wyjścia. Taki strój nie wzbudza sensacji ani poczucia, że kobieta przebiera się za mężczyznę.

 

To właśnie o tym marzyło się  jednemu z największych projektantów XX wieku Yves Saint Laurentowi.

“Smoking jest tym niezbędnym elementem stroju, z którego cały czas dowiadujemy się czegoś o modzie. Ponieważ wiąże się on ze stylem, a nie z modą.

Moda przychodzi i odchodzi, a styl jest wieczny”.

Przez wiele lat dominował trend skoncentrowany na podkreślaniu kobiecości w postaci mnóstwa koronek, falbanek, czy kwiatowych wzorów. Dzisiaj do łask powraca męski szyk. Jednym z jego przejawów jest właśnie garnitur. Obok małej czarnej, to klasyczny garnitur zawładnął damską garderobą.

Początków damskich garniturów trzeba szukać wśród XIX- wiecznych skandalistek, które publicznie paradowały w męskim stroju przypominającym garnitur.

W tamtych czasach spodnie były  zarezerwowane wyłącznie dla mężczyzn, a gdy kobieta podjęła ryzyko ich założenia, musiała liczyć się z konsekwencją wyrzucenia z kawiarni czy teatru. Należała do nich George Sand. Pamiętamy ją przede wszystkim jako partnerkę Fryderyka Chopina, ale we Francji znana jest jako autorka wielu powieści i ważna postać dla ówczesnej bohemy. Sand zdarzało się przemierzyć ulice Paryża w męskim stroju, co wywoływało tak wielką sensacje, że plotkowano o tym również poza granicami Francji.

Na początku XX wieku W Europie marynarki z długimi spódnicami były dopuszczalne jako strój tylko w ściśle określonych sytuacjach takich jak przejażdżki  konne czy spacery.

W 1914 roku Coco Chanel przedstawiła swój innowacyjny projekt w postaci wykończonej futerkiem marynarki i pasującej do niej spódnicy o długości do kostki.

To również Coco Chanel w latach 30-tych udowodniła, że spodnie mogą zakładać nie tylko mężczyźni.

 

Nie można pominąć znaczącej roli Marleny Dietrich, która znana była z inspirowania się męskim stylem, i która wcieliła się w rolę zmysłowej femme fatale w filmie “Maroco”.

Piękna rola i sztuka uwodzenia w klasycznym garniturze, który dopełniła papierosem w dłoni i cylindrem na głowie.

W tym kontrowersyjnym stroju Marlena pokazywała się nawet na oficjalnych wyjściach. W męskim wydaniu i berecie, uważanym za symbol buntu, pojawiła się w Paryżu.

W tych czasach nikt nie potrafił nosić się tak nonszalancko jak ona i robić to z taką klasą. I za to podziwiam ją bardziej, niż za fakt, że była wspaniałą aktorką.

 

1966 to rok, w którym Yves Saint Laurent daje kobietom “Le smoking”.

Widok eleganckiej wersji garnituru, zaprezentowanej na Catherinie Deneuve, do dzisiaj budzi mój podziw i zapiera dech w piersiach.

“Le smoking” łączył w sobie szyk i ogromną dawkę seksapilu.

Yves Saint Laurent nazwał go swoim najważniejszym osiągnięciem i zapowiedział, że w każdej kolejnej kolekcji pojawi się jego nowa wersja.

Kobieta Yvesa była piękna, silna i pewna siebie.

Przytoczę w tym miejscu pewną historię, która imponuje mi bardziej, niż fakt, że premierem kraju może zostać kobieta.

W 1967 roku, jedna z ulubionych klientek Yves Saint Laurenta- Nan Kempner, chciała przekroczyć próg nowojorskiej restauracji. Ubrana w charakterystyczny smoking nie została wpuszczona. W ramach protestu ostentacyjnie zdjęła dół garnituru, a marynarkę potraktowała jak klasyczną mini. Właściciele restauracji nie mieli wyjścia i musieli ugościć ją w swoim lokalu.

Czy dzisiaj są jeszcze takie kobiety?

 

Kto nie zna filmu “Dynastia”?  Wszyscy. To właśnie ten serial upowszechnił trend na power suit”. Bo kto nie chciał wyglądać jak Krystle cz Alexis. Mocno zaznaczone szerokie ramiona i talia osy stały się ideałem sylwetki z lat 80-tych.

Dziś dominuje prosta linia garniturów bez zbędnych udziwnień.

I za to kocham je najbardziej.

Dodaj komentarz

2 Replies to “Historia garnituru”

  1. Jestem pod wrażeniem Twojej osobowosci ,wrażliwości ,stylu ,urody ogromne brawa za piękny ciekawy pelen wiedzy, wdzięku blog. Jestem twoim wiernym kibicem obserwatorem .Zauroczona ,ciekawa Twojej osoby. Pozdrawiam .

  2. Aga, bardzo dziękuję za tak mile słowa. To największe wyróżnienie jakie mnie spotyka. Dla mnie, to bardzo ważne, co napisałaś. Być może kiedyś tutaj będzie wielu czytelników ale Ty już zawsze będziesz najważniejsza, bo jesteś dla mnie ogromną motywacją i jesteś tutaj od początku. Sciskam mocno!

Comments are closed.