W tym roku lipiec nie rozpieszczał nas w Polsce. Pogoda deszczowa a i czas był idealny aby pomyśleć o zasłużonym urlopie.

Otwieram internet i wiem tylko jedno: w tym roku Sycylia lub Portugalia.

Padło na Sycylię i już po trzech dniach wylądowałam w Katanii na Sycylii a po trzech kolejnych godzinach byłam u celu w przepięknej miejscowości Gioiosa Marea.


Gioiosa Marea jest znanym miasteczkiem uzdrowiskowym leżącym na górzystym, północnym wybrzeżu Sycylii. Znajduje się naprzeciwko popularnych Wysp Liparyjskich, nad Morzem Tyrreńskim.

Turystów przyciągają tutaj przepiękne, piaszczyste plaże oraz przyjemna atmosfera miasteczka.

W centrum znajduje się wiele restauracji, kawiarni, barów, hoteli i apartamentów. Warto odwiedzić trzy jaskinie, które są ze sobą połączone korytarzami i które nie są jeszcze dokładnie zbadane.

Będąc na Sycylii, oprócz zwiedzania Palermo, koniecznie trzeba zwiedzić te małe najpiękniejsze miasteczka, które tworzą cały klimat i charakter Sycylii.

Po dwóch dniach leniuchowania padł wybór na zwiedzanie Taorminy.

Taormina w oczach wielu jest jednym z najpiękniejszych miasteczek Sycylii, a na pewno tym najciekawiej położonym. Historyczne stare miasto znajduje się na wysokim wzgórzu tuż przy wybrzeżu Morza Jońskiego. Z drugiej strony, w oddali, widoczny jest wulkan Etna.

Miasteczko to, rozsławiła wśród arystokratów, artystów i cesarzy Florence Trevelyan, jedna z najbardziej intrygujących mieszkanek w historii Tarominy. Szlachetnie urodzona Trevelyan pochodziła z Wielkiej Brytanii i została stamtąd wygnana przez Królową Wiktorię z powodu swojego romansu z kandydatem na brytyjski tron Edwardem VII.

Jak to? być na Sycylii i nie być na Etnie? To nie do wybaczenia.
Nad tym aktywnym wulkanem często unosi się chmura dymu, a w miesiące zimowe pokryty jest śniegiem.

Będąc tam dech mi zapierało z wrażenia. Wspaniała góra, która wygląda tak jakby odwrócić sitko, bo tak wiele jest tam małych i większych kraterów.

Jest to ukochana góra przez Sycylijczyków, którą nazywają królową.

To dzięki niej ziemia jest tam bardzo żyzna i na całym świecie, jedynie tam rosną czerwone pomarańcze. A ja? no cóż, siedziałam na lawie…

 

Na Sycylii w każdej restauracji do rachunku doliczany jest napiwek tzw. Coperto. To może szokować ale zapewniam, większym szokiem jest, gdy już po zapłaceniu rachunku dostajesz lokalne wino z rodzynek . Takim tez lokalnym trunkiem degustowałam się każdego dnia przy zachodzie słońca

Trinacria- symbol Sycylii, który przedstawia meduzę z głowa kobiety i trzema zgiętymi nogami. Trinacria widnieje również na fladze Sycylii. Meduza przyciąga szczęście, trzy zgięte nogi, to 3 najbardziej wysunięte przylądki wyspy a 3 kłosy zboża maja zapewnić bogactwo. Z tym bogactwem nie jest dobrze na Sycylii. Ludzie żyją tam biednie a rząd nie chce nic zmieniać. Pieniądze są rozkradane przez państwo. Sycylia posiada własny rząd i oczywiście mafie.

Obowiązkowo przywiozłam magnez na lodówkę z Trinacrią.

Kiedy jest tak bardzo gorąco i tym razem padają rekordy upałów w Polsce przypominam sobie z rozrzewnieniem granite z Sycylii… mmm

To tradycyjny sycylijski mrożony deser. Mój ulubiony, to cytrynowy i arbuzowy, ale wspaniałe są również wszystkie inne smaki takie jak pistacjowy czy kawowy. Pomysł na jej powstanie zawdzięcza się czasom kiedy robotnicy sprowadzali lód ze zbocza wulkanu Etna i sprzedawali go mieszkańcom Sycylii do przechowywania żywności. Kiedy lód się już wytapiał, szkoda było resztę wyrzucać wiec to, co pozostawało, zalewano sokami. I tak powstał najsmaczniejszy na świecie deser GRANITA

 

Na Sycylii najpiękniejsze są zachody słońca. To mój ostatni, kiedy już trzeba było się żegnać.

Na Sycylię wrócę jeszcze, bo to był tylko wstęp. tam jest tak wiele pięknych miejsc, a każde miejsce ma inną historię.

 

Dodaj komentarz